130707a-polonia-fogounia

Wygrać z Częstochową i Zieloną Górą „za trzy”

Niedzielna przegrana składywęgla.pl Polonii z Fogo Unią była niemiłą niespodzianką dla wszystkich fanów bydgoskiego speedwaya. Prezentujemy wypowiedź Szymona zarejestrowaną po tym meczu.

Za tobą dwa dobre biegi i dwa fatalne. Skądś znamy ten scenariusz.

Cały czas powtarza się ten sam problem. Moja druga część zawodów to zazwyczaj wyścigi nie dość, że po równaniu i polewaniu, to jeszcze z czwartego pola. Ciężko jest przezwyciężyć te trudności, aby dobrze wyjechać ze startu, dojechać do zawodników a tam „bujnąć się” szerzej, bo wszystko jest ściągnięte do krawężnika i namoczone.

Niestety to wyzwanie ciągle sprawia mi problemy i cały czas nie mogę się przełamać w tej kwestii…

W trzecim starcie niewiele zabrakło ci jednak, aby założyć Przemysława Pawlickiego. Co stało się na łuku, że straciłeś dystans do reszty zawodników?

Starty nie były jakieś tragiczne, natomiast brakowało tych 30 cm z przodu. Statystyki pokazywały, że z tego czwartego pola ciężko się wyjeżdżało. Nawet Greg, który był świetnej dyspozycji sobie z tym nie poradził. Jest to jednak coś na czym stale muszę pracować, by wyeliminować podobne kłopoty w przyszłości.

Po meczu z Unią Tarnów wspominałeś, że brakuje ci startów. W ostatnim czasie występowałeś w Szwecji i turniejach młodzieżowych – to nie pomaga?

Pomaga i to zdecydowanie. Nie potrafię sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby tych startów nie było. Dzięki Elitserien oraz zawodom juniorskim coraz lepiej czuję się na motocyklu i łapie potrzebny rytm. W najbliższy wtorek już czwarty raz pojadę w barwach Ikaros Smederny. Mam nadzieję, że większa częstotliwość startów przełoży się w końcu na bardzo dobry wynik.

Jaki wpływ na waszą dyspozycję miała absencja Wojciecha Dankiewicza?

To bardzo trudne pytanie. Sam nie wiem, jakie zmiany wprowadzano w trakcie meczu. Ciężko ocenić mi to na gorąco.

Porażka z Fogo Unią znacznie skomplikowała sytuację składywęgla.pl Polonii w tabeli.

Jest nam strasznie źle z powodu tej przegranej. Jeżeli chcemy utrzymać się w lidze musimy wygrać z Częstochową i Zieloną Górą „za trzy”, odrabiając punkty stracone dzisiaj. Powinniśmy również bardzo poważnie pomyśleć o wygranej w Gnieźnie.